Jak dbać o rośliny doniczkowe

Balkony udekorowane roślinami robią wrażenie i umilają codzienne życie. Kawa z książką w otoczeniu zadbanych kwiatów smakuje o wiele lepiej. Rośliny doniczkowe to niezawodny sposób na nadanie wnętrzu przytulności. Należy jednak pamiętać, że ich piękno zależy od nas. Trzeba je chronić od szkodników, zapewnić odpowiednie warunki rozwoju. Jak naturalnie ochronić nasze rośliny, żeby towarzyszyły nam przez długie lata?

Dlaczego naturalnie?

Naturę najlepiej zwalczać naturą. Jeśli coś szkodzi naszym roślinom, wzięło się również ze świata przyrody. Wprowadzając do ogrodu, czy mieszkania naturalne środki ochrony nie szkodzimy środowisku, a także dbamy o swoje zdrowie.

Chemiczne preparaty bardzo często powodują oparzenia skórne, są toksyczne dla dróg oddechowych a ich pozostałościami mogą zatruć się dzieci, bądź domowe zwierzęta. Kolejną zaletą środków naturalnych jest ich cena – o wiele niższa od chemicznych. Bardzo często większą część środków jesteśmy w stanie przygotować sami z rzeczy, które mamy pod ręką w gospodarstwie domowym czy w ogrodzie.

W przypadku konieczności nabycia półproduktów – są one również łatwo dostępne i tanie. 

Naturalne nie znaczy mniej skuteczne

Latami utrwalał się pogląd o niższej skuteczności preparatów naturalnych w porównaniu z chemicznymi. W ostatnim czasie jednak ten pogląd się zmienia. W obu aspektach najważniejsza jest systematyczność i odpowiednie dobranie preparatu na bolączki naszych roślin.

Natura oferuje nam możliwości własnoręcznego wykonania naparów, wyciągów, nieszkodliwych oprysków oraz nawozów.

Uwaga na szkodniki!

Najczęstszymi nieproszonymi gośćmi na liściach są szkodniki. Żeby ochronić roślinę przed przędziorkami, tarcznikami, mszycą należy sporządzić preparat ochronny. W tym celu będzie potrzebna gnojówka ze skrzypu. Skrzyp należy zebrać z łąki, bądź ogrodu w okresie od maja do sierpnia.

Pielęgnacja roślin doniczkowych

Do sporządzenia preparatu przydadzą się wyłącznie dojrzałe rośliny, dlatego nie zrywajmy pędów z zarodnikami. Zebrany świeży najlepiej jest ułożyć w misce, bądź innym pojemniku. Ułożone ziele powinno zajmować 1/4 wysokości naczynia. Następnie zalewa się je wodą (nie ma znaczenia jaką, od kranówki po deszczówkę) prawie do krawędzi naczynia. Resztę zrobi czas – tak zalane ziele należy ostawić na tydzień w półcień ogrodu.

  Czy opłaca się wynajmować mieszkanie?

Nastąpią wtedy procesy fermentacyjne i powstanie produkt gotowy do zwalczania szkodników. Do zwalczania szkodników wystarczy rozcieńczyć gnojówkę z wodą w stosunku 1:50 i podlewać rośliny na liście.

Można zostawić gnojówkę ze skrzypu na dalsze fermentowanie. Po 4 tygodniach będzie dobrym środkiem na wzmocnienie roślin, dzięki wysokiej zawartości krzemu. Dodatkowo użyźni glebę dzięki bakteriom wzmacniającym procesy zachodzące w ziemi.

Proces powstawania gnojówki można uznać za zwieńczony w momencie zaobserwowania rozpadnięcia skrzypu w wodzie. Liście powinny całkowicie odpaść od łodyg.  

Problemy z chorobami grzybowymi

To kolejna popularna zmora roślin i ich właścicieli. Wcześniej przygotowaną gnojówkę ze skrzypu można używać profilaktycznie, rozcieńczając z wodą w stosunku 1:5. Krzem zawarty w skrzypie uodporni roślinę, jeśli zostanie podlana przy korzeniach.

Należy go stosować raz na sezon. Jeśli nie mamy gnojówki ze skrzypu, bo nie na niego pora, warto wykonać wyciąg z czosnku, który jest pod ręką cały rok. Wykonanie jest szybkie i łatwe – do 25 gram zgniecionych ząbków czosnku wlewamy pół litra wody i zostawiamy na dwa dni.

Po tym czasie dobrze jest wyciąg przelać do atomizera, żeby ułatwić sobie spryskiwanie liści rośliny. Należy go powtórzyć kilka krotnie i spryskiwać obficie.

Nie rozcieńczamy preparatu. Szybkość wykonania tego naturalnego środka idzie niestety w parze z czasem przydatności do zużycia, wynoszącym miesiąc. Pamiętajmy, że zawsze można wykonać mniejszą ilość preparatu. 

Jeśli natomiast zależy nam na długim okresie przydatności, warto wykonać wywar z czosnku. Przechowując go w miejscu bez dostępu światła, szczelnie zamkniętego posłuży nam przez ponad dwa miesiące. Wykonanie wywaru od wyciągu różni się tylko tym, że wywar należy przegotować.

Postępujemy identycznie jak w przypadku przygotowania wyciągu z czosnku, tylko po dwóch dniach gotujemy przez około dwadzieścia minut. Później, po ostudzeniu wystarczy go przecedzić i przelać do pojemnika z atomizerem, stosować jak w przypadku wyciągu.

  Jak wyczyścić żelazko?

Należy go stosować raz na sezon. Jeśli nie mamy gnojówki ze skrzypu, bo nie na niego pora, warto wykonać wyciąg z czosnku, który jest pod ręką cały rok. Wykonanie jest szybkie i łatwe – do 25 gram zgniecionych ząbków czosnku wlewamy pół litra wody i zostawiamy na dwa dni.

Naturalna ochrona roślin

Po tym czasie dobrze jest wyciąg przelać do atomizera, żeby ułatwić sobie spryskiwanie liści rośliny. Należy go powtórzyć kilka krotnie i spryskiwać obficie. Nie rozcieńczamy preparatu Szybkość wykonania tego naturalnego środka idzie niestety w parze z czasem przydatności do zużycia, wynoszącym miesiąc. Pamiętajmy, że zawsze można wykonać mniejszą ilość preparatu.

Jeśli natomiast zależy nam na długim okresie przydatności, warto wykonać wywar z czosnku. Przechowując go w miejscu bez dostępu światła, szczelnie zamkniętego posłuży nam przez ponad dwa miesiące. Wykonanie wywaru od wyciągu różni się tylko tym, że wywar należy przegotować.

Postępujemy identycznie jak w przypadku przygotowania wyciągu z czosnku, tylko po dwóch dniach gotujemy przez około dwadzieścia minut. Później, po ostudzeniu wystarczy go przecedzić i przelać do pojemnika z atomizerem, stosować jak w przypadku wyciągu.

Wykorzystaj, co masz pod ręką do nawożenia roślin

Często to, co uważamy za odpadki powstałe przy na przykład gotowaniu wcale nimi jest. Warto przed wyrzuceniem czegokolwiek pomyśleć o tego użyteczności. Nawozy w wersji chemicznej są bardzo łatwe do przedawkowania przez wysokie stężenie substancji aktywnych, co roślinie może zaszkodzić i w rezultacie uzyskujemy efekt odwrotny od oczekiwanego. Stosując naturalne nawozy nie ma takiego ryzyka. 

  • woda po gotowaniu warzyw bez użycia soli – podczas obróbki cieplnej tych produktów do wody przenikają cenne substancje odżywcze. Minerały i skrobia zawarta w wodzie po ugotowanych ziemniakach zadziała zbawiennie na ziemię, a roślina odwdzięczy się pięknym wyglądem. Należy pamiętać o tym, że woda nie może być słona i przed podlaniem roślin musi ostygnąć!
  • skorupki po jajkach – wystarczy je rozdrobnić i wymieszać z wierzchnią warstwą gleby. Skorupki jajek są bogate w węglan wapnia, oraz azot i idealnie sprawdzą się do roślin wymagających gleby zasadowe i obojętne. Te rośliny odwdzięczą się już za samo podlewanie wodą po ugotowanych jajkach. Tu też trzeba pamiętać, że woda nie może być osolona.
  • drożdże piekarnicze – zadziałają jak prawdziwa odżywka dla roślin. Przyśpieszą wzrost systemu korzeniowego i zadziałają stymulująco na rozrost liści.